User
Dom w zabudowie szeregowej wraz z garażem na warszawskim Ursynowie został wybudowany w latach 1997-2000 przez spółdzielnię mieszkaniową Przy Metrze w ramach osiedla Migdałowa I. W 1997 roku podpisałem umowę, która gwarantowała mi uzyskanie własności budynku w 4 miesiące po zakończeniu budowy. Tak się jednak nie stało. Osiedle oprócz 16 budynków w zabudowie szeregowej miało 4 budynki wielorodzinne. Trzy z nich wydzieliły się jako SM Migdałowa w 2016 roku. Czwarty - o wysokości 10 pięter oraz domki szeregowe w dalszym ciągu podlegają pod SM Przy Metrze. W jednym z wydzielonych budynków mam dodatkowe podziemne stanowisko parkingowe.
Grunt jest dzierżawiony od miast stołecznego Warszawa poczynając od roku 1996. Wprawdzie spółdzielnia miała kila okazji aby nabyć własność gruntu lub użytkowania wieczystego ale z tych możliwości nie skorzystała. Aktualna 29-letnia dzierżawa kończy się 2 października 2026. Od 2000 roku toczę ze spółdzielnią ze zmiennym szczęściem spory sądowe. Wygrałem sprawę o dopłatę do wkładu budowlanego oraz trzy procesy o opłaty. Pozostałe procesy o opłaty przegrywam. Stoję na stanowisku, że mieszkam w gminnym zasobie nieruchomości. Ponieważ grunt jest dzierżawiony a spółdzielnia nie zawarła z właścicielem, m. st. Warszawa, umowy o administrowanie budynkami nie ma tytułu prawnego do administrowania a w efekcie końcowym do obciążania mnie kosztami.
Niedawno Rada Warszawy podjęła kolejną uchwałę XXIX_1093_2025, która zezwala na nabycie od miasta gruntu z 99% bonifikatą oraz budynków po 1 zł. Wcześniej taka uchwała nie mogła zostać podjęta ze względu na to, że od 2008 roku toczył się pomiędzy spółdzielnią a miastem proces o wysokość czynszu dzierżawnego.
W grudniu 2024 złożyłem w sądzie wniosek o zasiedzenie w dobrej wierze. Miasto z kolei wniosło o dopuszczenie uczestnika - SM Przy Metrze. Odbyły się dwie rozprawy. Skład orzekający wykazywał wyraźną chęć odrzucenia mojego wniosku o zasiedzenie. Mój adwokat z kolei w porozumieniu ze mną zawnioskował o wycofanie wniosku bez zrzeczenia się roszczenia. Miasto i spółdzielnia na to przystały. Jednak po analizie przyszłych kosztów uzgodniliśmy z żoną, że ona nie wyrazi zgody. Wysłała do sądu stosowne pismo. Sąd za chwilę wyśle pisma o ostateczne stanowiska i wyda orzeczenie na posiedzeniu niejawnym.
Niby wszystko układało się pomyślnie, ale mam podstawy zakładać, że SM Przy Metrze w razie skonsumowania uchwały i uzyskania własności domów w zabudowie szeregowej nie przekaże ich własności mnie i pozostałem inwestorom ale będzie dalej nimi administrować pobierając za nic eksploatację podstawową i fundusz remontowy ponad 1000 zł miesięcznie. Poza tym musiałbym zgodzić się na wpłacenie spółdzielni wszystkich pieniędzy, które od mnie żąda. Na oko 250 tys. zł.
Powoli mam dosyć. Rozważam pozbycie się problemu i chciałbym uzyskać rzetelne informacje o możliwości sprzedaży i uzyskania realnej ceny w przypadku:
- Obecnego stanu prawnego, zawarcia przez spółdzielnię
kolejnej umowy dzierżawy bądź dzierżawienia gruntu bezumownie.
- Uzyskania przez spółdzielnię własności gruntu i budynków ale administrowania domami przez spółdzielnię, co wiążę się z haraczem ponad 1000 zł miesięcznie.
- Uzyskanie przeze mnie w wyniku wniosku o zasiedzenie pełnej własności domu wraz z gruntem i pozbycie się pasożyta w postaci spółdzielni.
Zbigniew Sarata
02-792 Warszawa
ul. Lanciego 9b
501 247 295
Powierzchnia całkowita budynku: 193 m2
w tym: poddasze 50 m2, garaż 15 m2.
Powierzchnia działki około 200 m2.
Dodatkowe miejsce parkingowe w budynku obok.
Do stacji metra Natolin - 100m.
zdjęcia robiłem chyba rok temu